niedziela, 12 marca 2017

Plastry do oczyszczania nosa PIGNOSE - test i recenzja



Hej!

Jak można domyślić się po nazwie dziś post urodowy. Zachęcona ogromną liczbą testów i recenzji plasterków do oczyszczania nosa firmy HolikaHolika zdecydowałam się na ich zakup. Zestaw składa się z trzech różnych plastrów, z których każdy ma inną funkcję, ale o tym dalej :) Jeżeli chcecie wiedzieć czy produkt spełnił moje oczekiwania i czy będę go polecać - czytajcie!





Jak widzicie PigNose to trzy saszetki, z których każda kryje inny plasterek. Według producenta oto czego możemy spodziewać się po zastosowaniu:

Holika Holika Pignose clear black head 3step kit - Zestaw 3 plasterków dogłębnie oczyszczających pory, usuwających zaskórniki i ściągających skórę na nosie. Pory są oczyszczane z wszelkich zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Po zastosowaniu produktu nos jest pozbawiony nieestetycznych "czarnych kropek", pory są zwężone i mniej widoczne.

Brzmi super, co? No to zaczynamy!

Najpierw oczyściłam dokładnie swoją twarz i przemyłam tonikiem, aby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń. Następnie otworzyłam pierwszą saszetkę.. Pierwszy płatek ma za zadanie przygotować skórę do zabiegu oczyszczania czyli po prostu otworzyć pory. Jest baaardzo mocno nasączony (po wyciągnięciu go z opakowania reszta wręcz wylała mi się na toaletkę!). Pachnie przepięknie, cytrusowo, bardzo intensywnie. Przyłożyłam płatek do nosa i dokładnie docisnęłam tak, aby przylegał do każdego zakamarka nosa:) Trzymałam go 20 minut.



Muszę Wam powiedzieć, że przez ten czas kiedy trzymałam pierwszy plasterek na nosie czułam bardzo przyjemne chłodzenie, ale również mrowienie (z tego co wyczytałam jest to związane właśnie z otwieraniem się porów). Po upłynięciu wymaganego czasu plasterek zdjęłam i delikatnie zwilżyłam nos wilgotnym ręcznikiem, tak jak zaleca producent..

..a następnie przykleiłam drugi płatek, który ma za zadanie wyciągnąć wszystkie zaskórniki i inne niechciane rzeczy:) Plasterek jest mięciutki, bardzo delikatny. Nie posiada żadnego zapachu. Trzeba pamiętać aby od razu po nałożeniu dokładnie przykleić go do całej powierzchni nosa gdyż po kilku minutach będzie to już graniczyło z cudem, ponieważ baaardzo twardnieje.
Producent sugeruje, aby trzymać go przez ok 10-15 minut, ja jako, że miałam baaardzo zanieczyszczony nos przetrzymałam go do 20.
Okej, teraz najlepsza zabawa - zrywanie drugiego plasterka. Wszystkie dziewczyny na youtube bardzo przeżywały 'bolesność' tego momentu:) Ja po prostu pociągnęłam jednym, szybkim ruchem i nie było tak źle !
Powiem Wam szczerze, że cały plaster usłany był moimi wągrami.. Nie będę pokazywać Wam ich zdjęcia, bo wiem, że wiele osób to obrzydza, musicie uwierzyć mi na słowo :) Mimo to mój nos był na tyle zanieczyszczony, że nadal widziałam pozostałe wągry na nosie, więc dłużej się nie zastanawiając po prostu ścisnęłam nos paznokciem i.. byłam w szoku! Sądzę, że to zasługa pierwszego plasterka, ale skóra była tak podatna, że przy delikatnym nacisku wszystkie brudy dosłownie 'wyskakiwały' z nosa! Wiem, brzmi to dość obrzydliwie, ale przynajmniej pozbyłam się większości zaskórników :)

Nos był po tym bardzo wysuszony i dość podrażniony, więc tutaj przyszedł mi z pomocą trzeci plasterek - łagodzący, zamykający pory. Był zupełnie inny niż dwa pozostałe - żelowy, również bardzo mocno nasączony. Pachnący cytrusami, tak jak pierwszy. Dawał cudowne uczucie ulgi, ale był tak mocno nawilżony, że.. zjeżdżał z nosa! Chodziłam z nim 20 minut po czym wklepałam resztę płynu w nos :)

Tak oto przebiegła moja 'przygoda' z koreańskimi plasterkami do oczyszczania nosa. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się AŻ takich efektów.
Wcześniej kupowałam drogeryjne płatki na wągry, ale tam nie ma pierwszego etapu rozszerzającego pory, a wydaje mi się, że to właśnie ten krok jest tutaj najważniejszy.

Ciężko było mi uchwycić mój nos przed i po, szczególnie, że słońce zachodziło i wschodziło jak szalone, ale mimo to mam nadzieję, że zobaczycie różnicę:)

Podsumowując : jestem bardzo zadowolona z efektu! Plasterkom daję piątkę z dużym plusem i będę do nich wracać.
Dajcie znać czy już używałyście PigNose i do następnego!


8 komentarzy:

  1. Jejku ale super z chęcią bym wypróbowała ;)
    ~ Obserwuję ~
    Mało mi brakuję do 250 obserwatorów pomożesz ?
    Pozdrawiam !! ONLY DREAMS - KLIK ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna recenzja, jakoś się zawsze bałam tych plasterków ale teraz chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna naturalna buzia! :)

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. O, będę musiała zamówić :) bo z wągrami to mam problem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele dobrego o tych maskach i planuję je kupić :D

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. super, że tak świetnie sprawdza się ten zestaw, bo ostatnio zrobiłam zamówienie i wrzuciłam sobie tą kuracje oczyszczającą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam jeszcze o tym, ale efekt jest świetny :)
    Co powiesz na wspólną obserwację ?
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 M A J K A , Blogger